Jestem obrażona...
Nie uwierzycie na kogo. Ale może najpierw powiem, że to wszystko przez... Niedźwiedzia. Od rana ma włączony telewizor i chociaż wyłącza dźwięk to pilotem skacze po kanałach jak 'kabelkijker'. Czasami nawet do mnie dzwoni, żebym się włączyła, bo akurat pokazują jakiegoś naszego wspólnego, dawno niewidzianego znajomego. A w ubiegłą sobotę Marek był gościem w poranku TVN24 u naszego drogiego Jarosława i zrobiłam wszystko, żeby nie zapomnieć i zdążyć, bo 8.50 rano to dla mnie czas na picie 'smoothies', a nie oglądanie telewizji.
Włączyłam, zobaczyłam, fajnie rozmawiali i potem przełączyłam się na TVN, gdzie usłyszałam zapowiedź ciekawego gościa w niedzielnym 'Dzień dobry TVN'. No i w niedzielę włączyłam telewizor, a jak się włączy to i Korę można w pełnym słońcu obejrzeć. I to, że piękna Mołek nie ma podpuchniętych oczu, chociaż tak wcześnie wstaje i że sobie podjada różne smakołyki przygotowywane w studiu, a szczupalczek taki, że pozazdrościć. I tak jakoś się zagapiłam.. jeden program się skończył, zaczął drugi i na ekranie pokazał się Premier Donald Tusk...
Nie oglądam programu 'Kawa na ławę', bo tam przychodzą politycy i mnie to nie interesuje, ale premier to co innego... pomyślałam. Pierwsze pytanie zadane przez Bogdana Rymanowskiego brzmiało (tak z pamięci), co uważa Pan za najbardziej znaczący moment wczorajszego dnia, imieniny Lecha Wałęsy czy wieczorny mecz Euro Holandia - Rosja.
I tutaj padły słowa, które we mnie zapadły. Otóż premier odnosząc się do Euro powiedział, że nawet go cieszy wygrana Rosji, bo Holendrzy są zarozumiali i byli zbyt pewni wygranej. Prawie zemdlałam...
Jak można powiedzieć, że pomarańczowi są zarozumiali, skoro przyjechali na Euro bez żadnych oczekiwań, a po wygranych meczach w grupie nazwanej 'grupą śmierci' komentatorzy i piłkarze ostrożnie mówili, że to fajnie, że drużyna tak dobrze gra, ale wszystko dopiero miało się zacząć. I po jednym meczu się skończyło.
Ale nie przez zarozumiałość, Panie Premierze..
A Rosja? A co by było, gdyby nie było błyskotliwego strzelca Andrei Arshavina, który nie grał w poprzednich meczach? A gdyby trener nie zrobił przerwy regularnemu składowi Oranje w meczu z Rumunią? Nie wiem, dlaczego uznał, że lepiej będzie jak sobie odpoczną, a fachowcy mówią, że to był błąd. Ja nie znam się szczególnie na piłce, ale oglądałam wiele analiz meczów, nawet te przetwarzane na komputerze. Z pewnością można było ten mecz wygrać, ale tego dnia i to mówią wszyscy w Holandii, Rosjanie byli lepsi i już. Czy to oznacza, że wygrają Euro 2008? Ich trener, o Holender, Guus Hiddink ma taką cichą nadzieję.
A ja wciąż jestem fanką pomarańczowych obrażoną na premiera. Jak mógł tak powiedzieć..
zdjęcie: Dagmara Pilzek
Pozostałe wpisy
» The day after (2010-07-12, 16:18)
» Holandia - Hiszpania (2010-07-11, 23:10)
» Ośmiornica (2010-07-09, 21:15)
» Holandia - Urugwaj (2010-07-07, 18:22)
» Holandia - Brazylia (2010-07-02, 22:55)
» This is it (2010-06-14, 12:21)
» czytać, nie czytać (2010-03-31, 16:45)
» Nowy Rok... (2010-01-03, 18:10)
» Ludzie listy piszą... (2009-12-10, 22:45)
» Obserwacje zza kierownicy (2009-11-12, 19:10)
» A co tak tu cicho... (2009-10-07, 18:16)
» Jaka operacja (2009-08-30, 09:28)
» Latająca Holenderka (2009-08-02, 21:43)
» Goede Morgen! (2009-07-03, 22:05)
» Australia w Amsterdamie (2009-07-02, 21:26)
» A może by tak nad morze (2009-06-17, 19:54)
» \'prosimy o częstsze wpisy\' (2009-06-15, 09:48)
» Dzień flagi (2009-05-02, 21:22)
» Kryzys (2009-04-07, 08:54)
» Urodziny Marka (2009-03-23, 21:11)
