Latająca Holenderka
Właściwie wszystko się odmieniło. Teraz przebywam dłużej w Polsce niż w Holandii. Te krótkie wyjazdy do Amsterdamu traktuje już prawie jak wakacje. Niby jestem w domu, ale zawsze za krótko. Ciągle pakowanie, rozpakowywanie, kupowanie ulubionych przysmaków i drobiazgów, których nie mogę kupić w Polsce. I tak w kółko ...
Mój ostatni pobyt w Amsterdamie był relaksujący, ale rozpoczął się od wizyty u okulisty. I dobrze, że tak było, bo potem już nie musiałam o tym myśleć. Nie musiałam, ale trochę myślałam, bo skierowano mnie do szpitala na spotkanie ze specjalistką i będzie kolejna operacja oka. Miałam już dwa zabiegi usunięcia skrzydlika, o czym pisałam w tym dzienniku/miesięczniku. Jedno oko zagoiło się świetnie, a drugie niestety nie. Operowane w listopadzie ubiegłego roku właściwie nigdy nie powróciło do normy. Nie boli i nie przeszkadza w patrzeniu, ale jest czerwone. Okazuje się, że skrzydlik .. tak po prostu... wrócił. O tym, że takie zagrożenie powrotu istnieje wie każdy, kto ma skrzydlika, ale żeby tak od razu po zabiegu, czyli prosto z marszu... tego akurat nie wiedziałam.
Druga operacja będzie bardziej skomplikowana od poprzednich 'dziecinnych' zabiegów usunięcia skrzydlika. Tym razem będzie to wycięcie skrzydlika z przeszczepem płatka spojówki. Oszczędzę detali, zresztą sama za dużo nie wiem. Dowiem się w połowie sierpnia na spotkaniu z lekarką, która ma mnie operować. Czy się boję? Jasne, że się boję. Każdy by się bał. Przecież będą mi wycinać kawałek spod górnej powieki, żeby 'przykleić' tam, gdzie wytną skrzydlika z kącika oka. Normalny przeszczep. Jak o tym mówię to słabnę, ale obiecałam sobie, że będę dzielna.
Jeżeli nie oślepnę to opiszę tę operację tutaj z detalami ... i ręczę, że nie każdy to da rade przeczytać:) Czyli, jakby na to nie patrzeć, za dwa tygodnie pakowanie i jadę do Amsterdamu. Ponownie z Dagmarą.
Osobom, które do mnie piszą w sprawie skrzydlika chętnie odpowiem na pytania dotyczące samych zabiegów, ale donoszę, iż jestem ubezpieczona w Holandii i tam mnie operują. Nie znam 'dobrych miejsc' w Polsce, gdzie takie zabiegi wykonują.
Pozostałe wpisy
» ... nie graj w toto… (2011-10-23, 15:22)
» Fryzjer (2011-08-17, 09:39)
» Warto zobaczyć w Amsterdamie (2011-06-19, 11:10)
» Botox (2011-04-07, 22:26)
» List do premiera Tuska (2011-03-16, 13:10)
» Good bye Bono (2011-03-02, 10:14)
» Stan normalny (2011-02-16, 17:07)
» Tam mieszkam... (2010-12-29, 10:25)
» FB (2010-11-24, 13:16)
» Wybory... (2010-11-09, 22:22)
» Harry Mulisch (2010-11-08, 13:32)
» Pusto wszędzie... (2010-10-01, 12:15)
» Nie mam już mamy... (2010-09-18, 01:28)
» Ale co to da... (2010-09-14, 12:07)
» The day after (2010-07-12, 16:18)
» Holandia - Hiszpania (2010-07-11, 23:10)
» Ośmiornica (2010-07-09, 21:15)
» Holandia - Urugwaj (2010-07-07, 18:22)
» Holandia - Brazylia (2010-07-02, 22:55)
» This is it (2010-06-14, 12:21)
