Nareszcie...
To chyba czas wyznaczyć sobie jakąś pokutę za to milczenie na stronie. Od dzisiaj przez miesiąc mam pisać dwa razy w tygodniu. I tyle samo razy się gimnastykować, niby za karę, ale przecież z korzyścią dla kondycji. Takie dwa w jednym:) Marek chodzi na ćwiczenia rehabilitacyjne i mówi, że doświadcza zupełnie nowych 'naciągań. Instruktor pokazuje mu figury, które uruchamiają mięśnie do tej pory zupełnie nieużywane. Takich mięśni to ja mam całą listę i każdy pewnie też nie miałby problemów ze wskazaniem ich u siebie. Chociaż byłam kiedyś elastyczna i gibka to wciąż, pomimo wielu zaniedbań, w przeciwieństwie do Marka, mogę piętą dotknąć pośladków lub głową kolan.
Może powinnam jeszcze dodać, że popełniłam błąd pisząc o mojej wadzie wzroku. Czytelniczka Ania napisała, że ten skrzydlak wspomniany w dziale 'Okularnica' to skrzydlik, a o nim w internecie pełno. To prawda. Bardzo dziękuje. Już teraz wiem, co mi siedzi w oku, ale wcale mi nie ulżyło, bo tyle się o tym naczytałam, że prawie się rozchorowałam.:)
Zawsze, gdy nadchodzi wiosna i trzeba będzie się przebrać w lżejsze ubrania zaczynam myśleć o tym, co wyjąć z szafy, a do jakich ubrań już nigdy nie wracać. Przecież jak się nie chodziło w czymś przez ostatnie 5 lat już się nie będzie do takich 'kreacji' wracać. A człowiek trzyma je w szafie, nie wiadomo po co, ale wyrzucić szkoda. Wprawdzie trendy w modzie wracają co jakieś czas, bo w modzie też już wszystko było, tak jak w radiu, ale trzeba być mocnym i sobie jasno powiedzieć, ...w te aksamitne czarne spodnie rurki już nigdy nie wejdę. Boli... ale taka jest prawda. Najgorsze jest to, że wtedy gdy w nie bez problemu wchodziłam byłam pewna, że jestem za szeroka w biodrach. A teraz tak już o sobie nie myślę, .. myślę za to, że na odchudzanie nie mam ochoty i jedyną możliwością, aby utrzymać kondycje, stracić trochę tu, trochę tam, a głównie tam... no wiecie gdzie.. jest umiarkowany wysiłek fizyczny. Bez obsesji, ale z samozaparciem. Gdy się ma jakieś pozadomowe hobby można sobie znaleźć coś, co sprawi przyjemność, a jednocześnie zapewni dawkę 'fizyczności' Mnie na przykład do pracy fizycznej mobilizuje ogród i nawet po kilku godzinach różnych prac nie czuje żadnego zmęczenia. Grzebanie w ziemi, hakanie, pielenie.. no może pielenie mniej, ale to że coś posieje i potem mi urośnie bardzo mnie cieszy. Żałuję, że tak późno zajęłam się prowadzeniem ogrodu, ekologią, sadzeniem, sianiem i przesadzaniem. W ogrodzie odnawiam się nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. Kontakt z przyrodą motywuje mnie do pozytywnych przemyśleń o życiu i dopinguje do kolejnych prac, nie tylko w ogrodzie.
Cały czas uczę się jak lepiej uprawiać ziemię, jak dbać o wzrost roślin i drzewek owocowych. Największą skarbnicą wiedzy są ludzie, którzy latami nabrali doświadczeń i przekazują innym stare prawdy. Takie typu, że obok pomidora trzeba posadzić bazylię.. a koło kalafiora nie sadzi się pomidora...
W naszej rodzinie nikt nie miał talentu do uprawy i ja postanowiłam to zmienić. Chcę mieć 'zielone łapy'. Robię już komposty, obcinam drzewka, nawożę ziemie mikroelementami.. i mam całą listę spraw jeszcze do zrobienia... A wiosna już za rogiem...
Muszę jeszcze donieść, że wszystkie nasze pszczółki umarły tej zimy. Mieliśmy 6 uli. Właśnie chcieliśmy je dokarmić, jak co roku, początkiem marca, ale okazało się, o czym nie wiedzieliśmy, że jak zima jest cieplejsza pszczoły stają się aktywne. I na pewno umarły z głodu. Taki pyszny miód co roku nam robiły, tyle razy się roiły, nie jeden raz uciekały... ale zawsze przeżywały.
Do widzenia moje pszczółki kochane.
Pozostałe wpisy
» ... nie graj w toto… (2011-10-23, 15:22)
» Fryzjer (2011-08-17, 09:39)
» Warto zobaczyć w Amsterdamie (2011-06-19, 11:10)
» Botox (2011-04-07, 22:26)
» List do premiera Tuska (2011-03-16, 13:10)
» Good bye Bono (2011-03-02, 10:14)
» Stan normalny (2011-02-16, 17:07)
» Tam mieszkam... (2010-12-29, 10:25)
» FB (2010-11-24, 13:16)
» Wybory... (2010-11-09, 22:22)
» Harry Mulisch (2010-11-08, 13:32)
» Pusto wszędzie... (2010-10-01, 12:15)
» Nie mam już mamy... (2010-09-18, 01:28)
» Ale co to da... (2010-09-14, 12:07)
» The day after (2010-07-12, 16:18)
» Holandia - Hiszpania (2010-07-11, 23:10)
» Ośmiornica (2010-07-09, 21:15)
» Holandia - Urugwaj (2010-07-07, 18:22)
» Holandia - Brazylia (2010-07-02, 22:55)
» This is it (2010-06-14, 12:21)
